W marcu tego roku, 44-letnia kobieta została wciągnięta w pułapkę oszustwa inwestycyjnego, co stało się dla niej bolesną lekcją. Zaledwie trzy tygodnie wcześniej uwierzyła w obietnice szybkiego zysku z inwestycji w ropę naftową, które były reklamowane w Internecie jako legalne i atrakcyjne pod względem finansowym. Skontaktowała się z rzekomymi przedstawicielami firmy przez aplikację internetową oraz telefon. Wstępnie zainwestowała 1000 zł, co szybko się opłaciło, gdyż otrzymała zwrot z niewielkim zyskiem. Zainspirowana początkowym sukcesem, zdecydowała się na znacznie większą inwestycję, przekazując 79 tysięcy złotych, widząc na swoim koncie wirtualnym rosnące środki.

Nieoczekiwane żądanie ujawnia oszustwo

Wszystko zmieniło się po trzech tygodniach, kiedy to kobieta otrzymała telefoniczne żądanie wpłaty kolejnych 35 tysięcy złotych. To wezwanie wzbudziło jej podejrzenia i zrozumiała, że stała się ofiarą oszustwa. Niezwłocznie zgłosiła sprawę bielańskiej policji. Funkcjonariusze szybko zorganizowali zasadzkę, aby schwytać oszustów.

Przyłapanie na gorącym uczynku

W wyniku przygotowanej akcji, bielańscy wywiadowcy zatrzymali 27-letniego obywatela Ukrainy, który przyszedł odebrać kopertę z gotówką. Mężczyzna został złapany na gorącym uczynku i przewieziony do policyjnej celi. Podczas przesłuchania wyznał, że znalazł ofertę pracy na portalu społecznościowym, a jego zadaniem za 350 zł było jedynie przekazanie koperty dalej.

Konsekwencje prawne i dalsze dochodzenie

Po zebraniu wystarczających dowodów, postawiono mu zarzuty oszustwa. Na wniosek prokuratury żoliborskiej, sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na okres dwóch miesięcy. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa Żoliborz, która nadzoruje dalsze czynności dochodzeniowe.

Źródło: Aktualności KRP V – Bielany, Żoliborz