W ostatnich dniach doszło do incydentu, który przykuł uwagę mieszkańców Warszawy. Mężczyzna zgłosił kradzież roweru, który pozostawił na ulicy Broniewskiego przed sklepem. Jak relacjonował, po krótkich zakupach zastał puste miejsce, gdzie wcześniej stał jego jednoślad. Strata została oszacowana na kwotę 1500 złotych.

Monitoring kluczem do rozwiązania sprawy

Kluczowym elementem w śledztwie okazał się materiał z kamer monitoringu, który uchwycił podejrzanego. Funkcjonariusze z różnych jednostek szybko zapoznali się z wizerunkiem mężczyzny. Rozpoznanie nie trwało długo – już kolejnego dnia patrolujący okolicę ulicy Magiera policjanci zidentyfikowali osobę odpowiadającą opisowi z nagrań.

Próba wyjaśnienia i zatrzymanie

67-letni mężczyzna, na którym skupiło się podejrzenie, próbował przekonać funkcjonariuszy o swojej niewinności, twierdząc, że tylko przyglądał się rowerowi. Niestety, jego tłumaczenia były mało wiarygodne, ponieważ ubranie, które miał na sobie, było identyczne z tym, które widniało na nagraniu z momentu kradzieży. To wystarczyło, by policja podjęła decyzję o jego zatrzymaniu.

Odzyskanie mienia i dalsze postępowanie

Policjanci zdołali szybko zlokalizować skradziony rower, który ukryto pod pobliskim blokiem. W wyniku zgromadzonego materiału dowodowego, podejrzanemu postawiono zarzut kradzieży. Dodatkowo, okazało się, że mężczyzna działał w warunkach recydywy, co oznacza, że po odbyciu kary za podobne przestępstwo, ponownie wszedł w konflikt z prawem. W związku z tym, grozi mu kara do 7,5 roku pozbawienia wolności. Całe postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Żoliborz.

Źródło: Aktualności KRP V – Bielany, Żoliborz