W grudniu, w jednej z warszawskich galerii handlowych, doszło do incydentu, który poruszył zarówno klientów, jak i personel. Akt wandalizmu miał miejsce w łazienkach dla mężczyzn, gdzie nieznany sprawca dokonał zniszczeń poprzez wyrwanie sześciu kranów. Straty wyceniono na kwotę wynoszącą 16 tysięcy złotych, a sprawca szybko opuścił teren obiektu, unikając natychmiastowej reakcji ochrony.

Monitorowany wizerunek jako kluczowy dowód

Kamery monitoringu zarejestrowały wizerunek osoby odpowiedzialnej za zniszczenia, co okazało się kluczowe dla dalszego rozwoju wydarzeń. Nagrania były dokładnie analizowane, co pozwoliło na szybkie zidentyfikowanie podejrzanego w przypadku jego ponownego pojawienia się w galerii.

Powrót na miejsce zbrodni

Zaledwie kilka dni po pierwszym incydencie, mężczyzna ponownie odwiedził to samo centrum handlowe. Czujność ochrony nie zawiodła – pracownik rozpoznał podejrzanego i natychmiast powiadomił odpowiednie służby. Policja przybyła na miejsce szybko, co doprowadziło do zatrzymania 18-letniego sprawcy.

Legalne konsekwencje wandalizmu

Po zatrzymaniu, śledczy dokładnie przeanalizowali zgromadzone dowody, co skutkowało postawieniem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia o wartości 16 tysięcy złotych. Zgodnie z obowiązującym prawem, za takie przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności do pięciu lat. Prokuratura Rejonowa Warszawa Żoliborz objęła nadzór nad dalszymi czynnościami w tej sprawie, co podkreśla jej powagę i determinację w dążeniu do wymierzenia sprawiedliwości.

Źródło: KRP V – Bielany, Żoliborz